Zawsze bardzo lubiłem…

Zawsze bardzo lubiłem „Snyderowy” styl. slo-mo, zdjęcia, praca światłem itd.
Do dzisiaj BvS uważam za najlepszy film DCEU
Długo czekałem na SnyderCut’a. Nie wierzyłem, że w ogóle kiedykolwiek ujrzy światło dzienne, a jednak.
UWAGA SPOILERY

Kilka moich uwag:
– to co uwielbiam u Snydera – zdjęcia, muzyka, światło, ujęcia. Dużo więcej niż w kinowej wersji
– Superman bez wyretuszowanego wąsa o niebo lepiej
– dużo lepszy wygląd Steppenwolfa niż u Whedona
– fajne interakcje między członkami Ligi, dzięki tym 4 godzinom dostali po prostu więcej czasu co zdecydowanie na plus
– kilka scen ewidentnie przydługawych i bez żadnego sensu np. gdy na początku filmu Aquaman znika pod taflą wody nagle pojawia się znikąd jakiś dziewczęcy chórek odśpiewujący balladę, a jedna podnosi porzuconą przez Arthura bluzę i zaczyna ją wąchać
– szkoda, że walkę ze Steppenwolfem tak szybko zakończyli po pojawieniu się Supermana
– i chyba moje największe rozczarowanie – scena postapo z Jokerem. Ten „koszmar” w BvS był rewelacyjnie nakręcony, tutaj jednak cała konwersacja Jokera z Batmanem dosyć zrobiona na siłę. Miałem wrażenie, że Snyder zdaje sobie sprawę, że szansa na nakręcenie kontynuacji to under 1% więc wcisnął jak najwięcej smaczków, pomysłów, cliffhangerów i easter eggów jak śmierć Robina, Lois Lane, równanie Anty-Życia, konflikt Amazonki-Atlanci chciał wpleść w tym filmie.

Podsumowując – dużo lepsza wersja niż ta z 2017 roku, ale przyznaję, że też nie żadna spektakularna rewelacja. To tylko dowodzi, że należy reżyserom dawać wolną rękę. Osobiście chciałbym zobaczyć kontynuację tego filmu, szanse są niewielkie, ale o wypuszczeniu SnyderCut też tak mówili, a wczoraj mieliśmy okazję ją obejrzeć.

pokaż spoiler p.s ktoś wie dlaczego w polskich napisach dali „kości matki”?
#justiceleague #snyder #snydercut #dc #dceu #hbogo #film #batman